Kiedyś były wszędzie – na przystanku, na rogu ulicy, w drodze do szkoły czy pracy – zawsze pod ręką. Tu można było kupić gazetę z programem telewizyjnym, kolorowe magazyny, batony, napoje gazowane czy gumy do żucia Turbo lub Donalda. W kioskach znajdowały się także małe figurki, naklejki czy karty kolekcjonerskie, które budziły radość dzieci.
Kioskarz był znajomą twarzą za okienkiem, który najczęściej wiedział, co kupisz, zanim to powiedziałeś. Te budki były czymś więcej niż tylko punktem sprzedaży – stanowiły część naszego codziennego rytmu. Dzieci kupowały tam swoje pierwsze „skarby”, dorośli gazety, które towarzyszyły porannej kawie. Każdy miał swój powód, by zatrzymać się przy kiosku, choć na chwilę.
Niektóre jeszcze są na ulicach
W Otwocku i okolicach wciąż można znaleźć kioski Ruchu, choć większość z nich już zniknęła lub zmieniła swoje pierwotne przeznaczenie. W 2023 roku zniknął kiosk przy przystanku na wysokości kwiaciarni, na wysokości obecnego ronda na skrzyżowaniu ulic Andriollego i Hożej. Z kolei nieczynny kiosk, który jeszcze stoi przy ul. Batorego, czeka na likwidację. Natomiast ten przy ul. Matejki, został przekształcony w mały sklepik warzywno-owocowy. A ten w centrum miasta, przy ul. Andriollego, przekształcił się w sklepik z różnorodnymi artykułami (część kiosków ma prywatnych właścicieli).
Dlaczego znikają?
Zmieniający się świat nie oszczędził kiosków. Likwidacja kiosków zaczęła się stopniowo – na początku lat 2000, gdy zmieniały się nawyki zakupowe i zaczął być odczuwalny spadek czytelnictwa prasy drukowanej. Proces ten przyspieszył w ostatniej dekadzie. Prasa drukowana ustąpiła miejsca internetowi, bilety komunikacyjne przeniosły się do aplikacji, a drobne zakupy można zrobić niemal w każdym sklepie.
Symboliczny koniec epoki
Likwidacja kiosków to symboliczny koniec epoki, w której te niewielkie punkty sprzedaży stanowiły istotną część naszej codzienności. To właśnie dzięki nim minione pokolenia nauczyły się cieszyć drobnymi przyjemnościami – i może właśnie to warto zapamiętać.
(1).jpg)

Napisz komentarz
Komentarze