Kilka dni temu do Komendy Powiatowej Policji w Otwocku zgłosiła się kobieta, która została oszukana na duże pieniądze. Opowiedziała, że odebrała telefon od mężczyzny podającego się za pracownika banku. Rozmówca ostrzegł ją, że ktoś próbuje włamać się na jej konto i aby uniknąć utraty pieniędzy, musi postępować zgodnie z jego instrukcjami. – Kobieta uwierzyła oszustowi i niestety straciła ponad 7 000 zł – mówi podkomisarz Patryk Domarecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.
Trop doprowadził do stolicy
Policjanci natychmiast rozpoczęli działania operacyjne. – Analizując przepływy skradzionych pieniędzy oraz korzystając z nowoczesnych metod pracy, funkcjonariusze ustalili wizerunek jednego ze sprawców, który miał związek z oszustwem. Trop prowadził do Warszawy – wyjaśnia podkomisarz Domarecki.
Kilka dni później policjanci namierzyli podejrzanego i zatrzymali go, gdy wychodził z jednego z banków na terenie stolicy. Okazało się, że za oszustwami stał 20-letni obywatel Ukrainy. Podczas zatrzymania mężczyzny, policjanci zabezpieczyli 3 000 zł w gotówce. Dalsze policyjne ustalenia wykazały, że mężczyzna brał udział w podobnym oszustwie, w wyniku którego inna kobieta straciła 4 500 zł. Podejrzany usłyszał dwa zarzuty oszustwa, za co grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Otwocki sąd przychylił się do wniosku prokuratora i mężczyzna trafił do aresztu na 3 miesiące.
Policja ostrzega
Policja apeluje do mieszkańców o ostrożność. Przypomina, że banki nigdy nie proszą o podawanie danych logowania czy wykonywanie podejrzanych transakcji telefonicznie. W razie wątpliwości warto skontaktować się bezpośrednio z bankiem lub zgłosić sprawę na policję.
.jpg)
.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze