Tilapia jest od niedawna podopieczną Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie. Pracownicy i wolontariusze podkreślają, że od początku suczka wyglądała na zalęknioną, skrzywdzoną przez los i być może ludzi.
– Stan jej ciała pozwala nam sądzić, że Tilapia przeżyła traumę oraz wiele krzywd w swoim życiu. Do nas przyjechała z kawałkiem wnyki w łapie, na ciele ma również ślady po starych złamaniach, źle zrośnięte kości przednich łapek (być może po wypadku samochodowym lub znęcaniu się) i niewyobrażalny ból w oczach – informuje schronisko.
Suczka jest obojętna wobec ludzi. Widać, że jest załamana tym, co przeszła. Całkowicie poddaje się innym – nie przeszkadzają jej zabiegi, pielęgnacja. Wszystko to jest jej obojętne. Nawet spacery jej nie cieszą.

– Jest jeszcze coś czym Tilapia wyróżnia się bardzo wśród schroniskowych bidul… Tilapia wprost panicznie boi się psów, małych czy dużych, nie ma różnicy, nawet gdy psiak idzie spokojnie w jej kierunku, nie zwracając na nią uwagi, Tilapia albo zastyga, nieruchomieje, przywiera do podłoża, albo próbuje natychmiast schować się za pierwszym lepszym drzewkiem lub krzakiem – dodaje schronisko.
Prawdopodobnie żyła wcześniej w lesie, nie miała za wiele kontaktu z innymi istotami. Jest delikatna i drobna, bezbronna i wycofana.
– Tilapia jest wyjątkowo piękna, słodka i bezbronna. Ma aksamitne futerko i mimo pokrzywionych łapek dzielnie spaceruje, ma siły. Szukamy domu, który jest niemal świętym graalem, Tilapia potrzebuje przewidywalnych ruchów i spokoju. W domu będzie wymagała czasu oraz cierpliwości, aby otworzyć́ swoje serduszko. Ktoś kto się na nią zdecyduje będzie musiał otoczyć ją parasolem ochronnym, pokazać, że już nigdy więcej nie będzie musiała się bać! – podkreśla schronisko.
Tilapia ma ok. ośmiu lat. Ma aksamitne futerko. Z natury jest wrażliwa, zalękniona, łagodna, zrezygnowana.

Napisz komentarz
Komentarze