Max to ponad 13-letni duży pies w typie huskiego. Jest bardzo energiczny, pogodny, lubi ludzi i traktuje ich łagodnie. Niestety teraz radość w jego oczach gaśnie, bo po 13 latach trafił do schroniska. Jego pan umarł, zostawiając Maxa samego.
– Max stracił wszystko… Jeszcze niedawno miał ciepły dom, spokojne życie u boku ukochanego człowieka. Niestety, jego pan zmarł, a Max trafił do schroniska. Nie rozumie, co się stało. Płacze w boksie, jest zagubiony i przygnębiony. Szuka ukojenia w ramionach wolontariuszy i podczas leśnych spacerów, gdzie choć na chwilę może znów poczuć się szczęśliwy – przekazuje Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie, które opiekuje się Maxem.
Pies jest ciekawy świata i… gadatliwy!
– Jak przystało na husky’https://www.przegladotwocki.pl/artykul/2940,rozmruczana-koralina-szuka-domuego, prowadzi swoje monologi – czasem trzeba wysłuchać jego opowieści. Szczególnie, gdy zobaczy na horyzoncie inne psy. Jest grzeczny, ułożony i pięknie chodzi na smyczy. Kocha delikatne głaskanie, jest prawdziwym pieszczochem – informuje schronisko.

Max potrzebuje domu z dużym ogrodem i solidnym, dużym ogrodzeniem. Pies ma problemy z układem trawiennym, dlatego nowi właściciele będą musieli starannie dbać o jego dietę.
– W przeszłości miewał nawracające zapalenia pęcherza. Po zmianie podwórka na dom średnio się odnajdował – wokalizował i na tamten moment wymagał leków wyciszających. Możliwe, że był to efekt stresu po zmianie lub początków demencji - wymaga więc troskliwej obserwacji i odpowiedniej opieki – podkreśla schronisko.
Max powinien trafić do osoby, która zapewni mu dalsze leczenie weterynaryjne i współpracę z behawiorystą.

– Potrzebuje kogoś wyrozumiałego i cierpliwego, kto pomoże mu odnaleźć się w nowej rzeczywistości i podaruje bezpieczną PEWNĄ i stałą przystań na resztę życia. Pies ma silny lęk separacyjny. Trzeba być gotowym m.in na zniszczenia. Ma także tendencje do uciekania i rozbrajania ogrodzenia – dodaje schronisko.
Napisz komentarz
Komentarze