W tym miejscu natura rządzi się własnym prawami. Z dala od zgiełku miasta, zachwyca ciszą, śpiewem ptaków i niespiesznym rytmem mokradeł. Jeśli jeszcze nie byłeś w rezerwacie Bagno Całowanie, to czas na spacer, może nawet romantyczny. Ten rezerwat to jedno z najbardziej fascynujących miejsc przyrodniczych w powiecie otwockim – prawdziwy raj dla miłośników spacerów, fotografii i dzikiej przyrody.
Bagno Całowanie to nie tylko poetycka nazwa. To jedno z największych torfowisk niskich na Mazowszu, które zajmuje powierzchnię około 1200 hektarów. W przeszłości miejsce to było eksploatowane pod kątem pozyskiwania torfu, ale na szczęście dziś chroni się tu unikalne ekosystemy i odradzające się mokradła.
Wieża widokowa i drewniany pomost
Jednym z miejsc, które zdecydowanie warto odwiedzić, jest przyrodnicza ścieżka spacerowa z wieżą widokową. Można tam dojechać polną drogą od strony miejscowości Całowanie w gminie Karczew lub od wsi Podbiel w gminie Celestynów – w tym drugim przypadku należy skręcić w las na wysokości remizy OSP Podbiel. Droga prowadzi do niewielkiego parkingu oraz 8-metrowej wieży, z której roztacza się piękna panorama okolicy. Warto zabrać lornetkę – to idealne miejsce do obserwacji przyrody.
Można też przespacerować się drewnianym pomostem, który prowadzi przez torfowiska porośnięte m.in. trzcinami i trawami. Ten unikalny krajobraz nie tylko zachwyca widokiem, ale także tętni życiem – to siedlisko wielu gatunków ptaków, które można usłyszeć i często także zobaczyć podczas spokojnego spaceru. Można tu spotkać gatunki takie jak: błotniak stawowy, czajka, kszyk, żuraw, a nawet rzadkiego derkacza. W sezonie lęgowym przestrzeń ta zamienia się w prawdziwy koncert natury – i to bez biletów.
Dzikie zakątki rezerwatu
Rezerwat skrywa również mniej dostępne zakątki – dzikie, ciche i rzadko odwiedzane przez spacerowiczów. Kilka dni temu trafiliśmy właśnie w takie miejsce, na wysokości gminy Sobienie-Jeziory. W tym miejscu trzeba jednak patrzeć pod nogi – miękki torfowy grunt kryje dziury i zapadliska (pod spodem jest woda). Wśród trzcin i podmokłych łąk swoje ślady zostawia dzika przyroda: rodziny bobrów budują tu swoje żeremia, jest też para łabędzi, która już rozpoczęła budowę gniazda. Bliżej lasu znaleźliśmy lisie nory, ale także wrażenie robią pozostałości po uczcie drapieżników – obgryzione kości sarny świadczą o obecności wilków, które odwiedzają te odludzia.
.jpg)
.jpg)
Czytaj także:
Napisz komentarz
Komentarze