Reklama

Bagno Całowanie: Urok mokradeł, wieża widokowa i dzikie torfowiska [FOTO]

Jeśli szukasz miejsca, gdzie można na chwilę zostawić zgiełk miasta i po prostu być, to jesteś we właściwym miejscu.
Bagno Całowanie: Urok mokradeł, wieża widokowa i dzikie torfowiska [FOTO]

Autor: Agnieszka Jaskulska

W tym miejscu natura rządzi się własnym prawami. Z dala od zgiełku miasta, zachwyca ciszą, śpiewem ptaków i niespiesznym rytmem mokradeł. Jeśli jeszcze nie byłeś w rezerwacie Bagno Całowanie, to czas na spacer, może nawet romantyczny. Ten rezerwat to jedno z najbardziej fascynujących miejsc przyrodniczych w powiecie otwockim – prawdziwy raj dla miłośników spacerów, fotografii i dzikiej przyrody.

Bagno Całowanie to nie tylko poetycka nazwa. To jedno z największych torfowisk niskich na Mazowszu, które zajmuje powierzchnię około 1200 hektarów. W przeszłości miejsce to było eksploatowane pod kątem pozyskiwania torfu, ale na szczęście dziś chroni się tu unikalne ekosystemy i odradzające się mokradła.

Wieża widokowa i drewniany pomost

Jednym z miejsc, które zdecydowanie warto odwiedzić, jest przyrodnicza ścieżka spacerowa z wieżą widokową. Można tam dojechać polną drogą od strony miejscowości Całowanie w gminie Karczew lub od wsi Podbiel w gminie Celestynów – w tym drugim przypadku należy skręcić w las na wysokości remizy OSP Podbiel. Droga prowadzi do niewielkiego parkingu oraz 8-metrowej wieży, z której roztacza się piękna panorama okolicy. Warto zabrać lornetkę – to idealne miejsce do obserwacji przyrody.

Można też przespacerować się drewnianym pomostem, który prowadzi przez torfowiska porośnięte m.in. trzcinami i trawami. Ten unikalny krajobraz nie tylko zachwyca widokiem, ale także tętni życiem – to siedlisko wielu gatunków ptaków, które można usłyszeć i często także zobaczyć podczas spokojnego spaceru. Można tu spotkać gatunki takie jak: błotniak stawowy, czajka, kszyk, żuraw, a nawet rzadkiego derkacza. W sezonie lęgowym przestrzeń ta zamienia się w prawdziwy koncert natury – i to bez biletów.

Dzikie zakątki rezerwatu

Rezerwat skrywa również mniej dostępne zakątki – dzikie, ciche i rzadko odwiedzane przez spacerowiczów. Kilka dni temu trafiliśmy właśnie w takie miejsce, na wysokości gminy Sobienie-Jeziory. W tym miejscu trzeba jednak patrzeć pod nogi – miękki torfowy grunt kryje dziury i zapadliska (pod spodem jest woda). Wśród trzcin i podmokłych łąk swoje ślady zostawia dzika przyroda: rodziny bobrów budują tu swoje żeremia, jest też para łabędzi, która już rozpoczęła budowę gniazda. Bliżej lasu znaleźliśmy lisie nory, ale także wrażenie robią pozostałości po uczcie drapieżników – obgryzione kości sarny świadczą o obecności wilków, które odwiedzają te odludzia.

Fot. Agnieszka Jaskulska
Fot. Agnieszka Jaskulska

Czytaj także:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze